|
|
| |
|
|
| |
"Świat.
Fotografie dzieci z Jasionki i Krzywej"
tekst Andrzej Stasiuk
|
W lipcu 2002 r. w miejcowości Krzywa w Beskidzie
Niskim, z inicjatywy Piotra Janowskiego, fotografa z
„Gazety Wyborczej”, odbyły się warsztaty
fotograficzne dla dzieci z terenu byłego PGR-u.
Warsztaty zostały zorganizowane w ramach działań
prowadzonych przez Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa
Krzywa, zajmujące się pomocą dzieciom i młodzieży
z tych terenów. Plonem warsztatów jest m. in.
album pt. „Świat. Fotografie dzieci z Jasionki i
Krzywej”, w którym obok kilkudziesięciu zdjęć
dzieci znajdzie się tekst Andrzeja Stasiuka: przepiękny,
liryczny obraz codziennego życia i otaczającego świata,
stworzony przez dzieci, które po raz pierwszy
trzymały w ręku aparat fotograficzny. Dochód ze
sprzedaży albumu w całości przeznaczony zostanie
na wsparcie działalności stowarzyszenia.
„Widziałem
to wszystko dziesiątki, setki razy. Przez piętnaście
lat oglądałem tych ludzi i te miejsca niemal
codziennie. Niektórzy poumierali i teraz widuję
ich wnuki. Niektórych miejsc, budynków też już
nie ma. Widziałem, jak się rozpadają, jak są
rozbierane i sprzedawane za grosze. Nie były zresztą
więcej warte. Mówiąc najprościej, przez kilkanaście
lat oglądałem nieustanny powolny upadek.
Nie sądzę,
by w roku 1989 ktoś był tutaj zainteresowany
radykalną odmianą rzeczywistości. Rewolucyjne
pragnienia nie są obowiązkowe ani tak powszechne,
jak się czasami rewolucjonistom wydaje. Kapitalizm
zjawił się tutaj tak samo jak komunizm: przyszedł
z zewnątrz i nikt go specjalnie nie oczekiwał ani
nie wyglądał. Nikt też nie uprzedził o jego
nadejściu. Nikt nie powiedział, że zmieniają się
reguły gry, ani na czym mają polegać te nowe.
Wolność nadeszła tak samo nagle i
bezceremonialnie jak kiedyś nadeszła równość.
Prawdopodobnie większość tutaj zostanie. Niektórzy
dlatego, że nie mają dokąd odejść, niektórzy
dlatego, że nie wiedzą jak, inni dlatego, że po
prostu chcą zostać. To w końcu nie jest przecież
jakieś przeklęte miejsce. Kiedy Piotrek pokazywał
dzieciakom zdjęcia, które zrobiły, kiedy je wyświetlał
na ścianie szkolnej klasy, oglądały je również
mamy i jedna z nich powiedziała: Nie wiedziałam,
że u nas jest tak pięknie.
Ja też
nie wiedziałem. A może tylko z czasem utraciłem
spostrzegawczość, utraciłem niewinność
spojrzenia i teraz przyglądając się tym
fotografiom na moment ją odzyskuję. Jednocześnie
wiem, że dzieciaki też ją utracą, jeśli nie będą
miały szansy na opuszczenie tego miejsca, jeśli
nie będą miały wyboru”.
Andrzej Stasiuk
|
Krzywa i Jasionka - małe, popegeerowskie osady w
Beskidzie Niskim. Leżą na najdalej wysuniętych na
południe i najsłabiej zaludnionych górskich
terenach Polski, zaniedbanych gospodarczo i
socjalnie. Pomysł na warsztaty fotograficzne dla
dzieci i młodzieży z tych osad był prosty:
dwadzieścia pięć nieskomplikowanych aparatów
fotograficznych, tzw. „małpek”, duży worek
filmów i żadnych niepotrzebnych wskazówek. Nie
chodziło o to, żeby uzyskać techniczną doskonałość,
by dzieci poznawały zależności między czasem a
przesłoną, by głowiły się nad kadrem i
kompozycją. Aparaty dobrałem w taki sposób, by
umożliwiały spontaniczne i nieskrępowane
technicznymi parametrami fotografowanie. To miała
być przede wszystkim zabawa w robienie zdjęć.
Kiedy
rozdałem aparaty i powiedziałem dzieciom, że mogą
fotografować, co chcą, początkowo zdziwione, później
coraz śmielej pytały: a mojego tatę? a krzyże
przy drodze? a psa? a traktor sąsiada?
Rozbiegły
się po całej okolicy. Fotografowały rodzinę,
przyjaciół, wnętrza domów, zabawki, zwierzęta.
Ponieważ większość z nich nigdy wcześniej nie
miała aparatu w ręku, nie zdążyły przyzwyczaić
się do schematu, że fotografia służy jedynie do
upamiętniania rodzinnych uroczystości, a do zdjęć
trzeba się zawsze uśmiechać i patrzeć prosto w
obiektyw. Całkiem nieświadomie stworzyły niezwykły
portret swojej rzeczywistości.
Piotr Janowski
|
|
|
|
|
|
|
|